• Wpisów:6
  • Średnio co: 333 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 23:43
  • Licznik odwiedzin:1 898 / 2334 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wstałam o 11.00 , zeszłam na dół zjeść śniadanie. Zjadłam jajko na twardo i 4 kabanosy – moje ulubione francuskie. Poszłam na górę , do łazienki. Uczesałam włosy w koka i ubrałam się w to :
http://www.ubiore.pl/style/86937/ . Posiedziałam w domu do 13.00 a o 14.00 byłam już razem z Molly w szpitalu u taty. Okazało się że osoba , która go pobiła została już złapana. Jest w więzieniu.
Jego stan podobno nie jest bardzo zły. Ma złamaną nogę , i jest trochę posiniaczony. Między innymi…. na twarzy. Kiedy wróci do domu musi zostać tam najbliższy miesiąc. Wypłatę i tak dostanie bo to przez pracę wylądował w szpitalu.
- Czeeeść tato – uśmiechnęłam się wchodząc do jego pokoju.
-Witaj słońce- odpowiedział.
-Cześć tatusiuuu!!! – wykrzyknęła Molly rzucając się na niego.
-Ostrożnie! Tylko mnie nie zgnieć!- zaśmiał się.
- Trzymasz się jakoś ? – podeszłam i ucałowałam go.
- Nie jest tak znowu bardzo źle. Da się żyć.-Odparł.
-Mam taką nadzieję- Powiedziała smutno Molly.
- A jak tam u was?
- Ustaliłyśmy z dziewczynami że wyjeżdżamy nad jezioro 1 lipca , wracamy 14 lipca.
- To świetnie –uśmiechnął się
-Nie wiem czy powinnam jechać , kiedy ty jesteś w takim stanie.
-Megan! Nawet tak nie myśl! A co u ciebie Molly?-zapytał.
-YYY, nic …. Nic .. zupełnie nic. Jest Spoko – uśmiechnęła się sztucznie.
- Molly! Przyznaj się wiem że jednak coś . A może ktoś?- spojrzał na nią wesoło.
-Oj niech ci będzie!! Mam ….
-Co masz?- zapytałam
-Oj no mam chłopaka – z trudem wyszeptała ostatnie słowo.
-No pięknie! Już nawet 15-letnia smarkula ma chłopaka a ja jestem sama – zaśmiałam się
-Gratulacje Molly! A ty Meg się nie załamuj. – Zaśmiał się
-Oj tam , Oj tam! –krzyknęłam- No opowiadaj Molly , Jak ma na imię?, Ile ma lat? Jaki kolor włosów ? Gadaj wszystko!
-Tato , ale proszę cię nie mów mamie, ona się załamie. I ty Megan też!
-Oj dobra- Jęknął tata .
-Ok ale gadaaaj!!
- Powiem ci w domu!
-Niech ci będzie. No. To my chyba musimy lecieć.
-Pa dziewczynki.
-Papa tato –odpowiedziałyśmy, ucałowałyśmy go i poszłyśmy do domu.
Byłyśmy na chacie jakoś o 15.00 . Zjadłam obiad i poszłam zapytać Molly czy mi opowie , ale ona rozmawiała z „kimś” przez telefon. Powiedziałam jej żeby przyszła do mnie jak już będzie mogła.
Siedziałam tak w pokoju i czytałam „Pamiętnik nastolatki” przez jakieś dwie godziny. O 17.30.
przyszła Molly.
-No opowiadaj!
-Oooook! To co najpierw?
-Jak się nazywa?
-Logan.
-Ooooo, ładnie , A włosy?
- Brunet – zarumieniła się.
- uuuu, A oczy?
-Brązowe .
-Fajnie .
- Aaaaa.. Hobby czy coś?
-Gra na keyboardzie i robi świetne foty. Ma 16 lat. Jest świetny.
-Oooooo. To słodkie. Nic tylko pozazdrościć.
-Nie przesadzaj – Szturchnęła mnie- Jeżeli długo czekasz, to znaczy że życie szykuje dla ciebie kogoś wyjątkowego – uśmiechnęła się.
-Oby – przytuliłam ją – no dobra mała leć do siebie, jestem pewna , że chcesz z nim popisać. Musisz mi go przedstawić.
-Może kiedyś- powiedziała wychodząc.
Była 18.15. Poszłam się wykąpać i umyć włosy . Zajęło mi to niecałe 2 godziny razem z suszeniem włosów. Zeszłam o 20.00 na dół zjadłam kolację . Poszłam dalej czytać książke a po trzech godzinach się położyłam.
  • awatar Mistake <3: Świetne ;) Czekam na następne ;]
  • awatar Gość: Niezłe . =)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bardzo was wszystkich proszę o linki do blogów na pingerze na których umieszczane są opowiadania. Jeśli takie znacie lub sami piszecie napiszcie w komentarzu link do bloga.
 

 
Dziękuję wam wszystkim dopiero 2 dni a już 23 odwiedziny i 7 komentarzy ,jestem znajomą 3 osób obserwują mnie 2 osoby a jeszcze przed chwilą było 15 odwiedzin 4 komentarze ,byłam znajomą jednej osoby i obserwowała mnie też tylko 1 osoba jeszcze raz wszystkim wam DZIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘEKUJĘ:
Jesteście kochani ;*
 

 
Wstałam o 12.00 – wiem, wiem –późno ”Odsypiałam ”. Poszłam na dół zjeść śniadanie . Byłam tak głodna, że myślałam, że zjem konia z kopytami. Skończyło się na tym że zjadłam 4 kanapki z szynką , a do tego sok pomarańczowy. Godzinę później usłyszałam trzask drzwiami.
- Mówiłam mu! Mówiłam, żeby nie brał tej pracy! Wiedziałam że tak będzie! Wiedziałam! Po prostu wiedziałam że z tego będą same kłopoty! Kilka miesięcy temu złamana ręka a teraz to!- Krzyczała zapłakana mama.
- Mamo, nie martw się .-Pocieszał ją Mike.
- No właśnie. Słyszałaś co mówił lekarz? Wyjdzie z tego za tydzień.- Tym razem to była Molly.
- Tak słyszałam. Tym razem jest ok, ale następnym może być gorzej.-dalej żaliła się mama.
-Mamo, spokojnie. Wszystko będzie dobrze.-Mówił Mike.
To co usłyszałam bardzo mnie wystraszyło, zdziwiło i zestresowało. Od razu pobiegłam do salonu dowiedzieć się o co chodzi. Mike był bardzo zmieszany , mama płakała , a Molly… Molly była smutna, widać było że niezbyt rozumiała sytuację.
- Czy ja dobrze słyszałam? Coś się stało tacie?-Spytałam .
-Tak-odpowiedziała mama przez łzy.
- Jak to?! Ale co?!
-Tata jest w szpitalu.- odparł Mike
-Dlaczego?!
-Ktoś… ktoś go pobił…- wyjąkała Molly.
-Ktoś dowiedział się że jest detektywem.- Powiedział stanowczo Mike.
-I co , tak od razu, bez powodu go pobił ?
-Nie bez powodu. To była osoba , której poszukiwali.
-Jest w szpitalu?
-Tak, wyjdzie za tydzień.
-Byliście u niego? Czemu mnie nie obudziliście i nie zabraliście?
-Nie zabraliśmy cię, bo nie chcieliśmy cię budzić i od razu po przebudzeniu zasmucać taką informacją.
- Trudno. Już tego nie zmienimy, ale powinniście mnie ze sobą wziąć.
Poszłam do łazienki się umyć i ubrać . Założyłam byle co < http://www.ubiore.pl/style/86694/ > i zrobiłam niechlujnego koka. Zadzwoniłam do Patrici.
- No hej.-Zaczęła.
-Cześć. Mogę się spotkać o 17.00. – Odpowiedziałam
-Spoko . Ja też , proponuje żebyśmy spotkały się u mnie bo rodziców nie ma.
- Ok. Przekaż info Nicole a ja przekaże Katy.
-Spoko. To Narka.
-Pa.
O 15.00 zjadłam obiad , a o 15.30 byłam już u Katy. Zadzwoniłam do dzrzwi.
-O cześć Meg, właź – odezwała się Katy otwierając drzwi.
-Cześć- weszłam i poszłam za nią do jej pokoju.
-No to co cię do mnie sprowadza?
-Przyszłam powiedzieć, a raczej zapytać. Czy możesz się spotkać o 17.00 u Patricii żeby obmówić szczegóły wyjazdu?
-Spoko, jasne , że mogę.
- To fajnie.
-Meg?
-Tak?
-Coś się stało? Wydajesz się zmartwiona.
-Nie nic.-Odparłam od niechcenia i spróbowałam się uśmiechnąć. Chyba mi nie wyszło.
-Meg przecież widzę.
-No dobra niech ci będzie. Coś się stało.
-Powiedz.
-Ktoś pobił mojego tatę- Popłakałam się- Leży w szpitalu.
-Wypłacz się. Dobrze ci to zrobi.- przytuliła mnie a ja chyba z 15 minut płakałam.
-Wyjdzie za tydzień.
-Dobre przynajmniej to. Gdyby to było coś poważnego musiałby być tam dłużej.
-Dzięki za wsparcie, jesteś kochana.
Posiedziałyśmy u niej jeszcze godzinę i poszłyśmy do Patricii. Ustaliłyśmy że pojedziemy nad takie jezioro, które jest 50 km. stąd . Nicole już tam kiedyś była z rodziną , więc mamy pewność że jest tam ok. Sprawdziłyśmy cenę za namiot na 2 tyg. Wyszło około 200 zł za namiot no i weźmiemy po jakiejś stówce na życie. Wyjeżdżamy 1 lipca a wracamy 14.Zawiezie nas Nicole swoim autem. Ona jedyna z nas ma prawo jazdy. Oczywiście dziewczyny wypytały mnie czemu jestem smutna. Obejrzałyśmy jeszcze film i o 19.00 się rozeszłyśmy. 15. Min później byłam w domu. Wykąpałam się i ubrałam w pidżamę < http://www.ubiore.pl/style/86703/ >. Po tym (o 21.30) poszłam do komputera.
Położyłam się o 11.00.

  • awatar Gość: Fajnee .:D
  • awatar Gość: Super ale raczej załamana dziewczyna by nie pojechała - ogólnie zajebiste ale sa małe niedociagniecia !
  • awatar Sωαg ♥: Super . Ale na serio. Kocham . >3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wstałam o 6 rano. Pierwszy raz nie miałam z tym problemu. Czemu? Bo dzisiaj jest zakończenie roku szkolnego. W zeszłym roku miałam średnią 3.9 ,co bardzo niepokoiło Mamę. Musiałam jej obiecać że się poprawię i ostro wziąć do roboty. W końcu – dla chcącego , nic trudnego. Tak więc w tym roku moja średnia to 4.8 i świadectwo z czerwonym paskiem też będzie. Mama o tym ile się poprawiłam nie wie, nie wie też o pasku, bo w końcu mam te swoje 17 lat . Wie tylko o tym że jest lepiej. Poszłam do łazienki żeby się ubrać ( http://www.ubiore.pl/style/86547/?action=save ) i uczesać włosy w warkocza. Zeszłam na dół żeby zjeść śniadanie. Gdy tylko doszłam do kuchni usłyszałam głos.
-Meg?- To była mama.
- Tak? –zapytałam.
- Możesz mi wreszcie powiedzieć jaką będziesz miała średnią?
- Dobrą- odpowiedziałam od niechcenia.
- Czyli jaką? Kiedy mi dokładnie powiesz?- wypytywała.
- Dowiesz się jak wrócę . Zobaczysz świadectwo.
- No niech ci będzie , ale mam nadzieję że się poprawiłaś.
- Tak ,poprawiłam się, spokojnie.- Uspakajałam ją jedząc płatki.
Poszłam do łazienki umyć zęby i się delikatnie umalować. Wróciłam do pokoju i wtedy mechanicznie dobiegł mnie głos mamy:
- Meg, masz tylko 20 minut! Podwieźć cię?
- Jasne ! Już idę!
- Ok czekam w samochodzie
Droga do szkoły jest krótka. Bardzo się stresowałam, nigdy jeszcze nie miałam świadectwa z paskiem . Nigdy nie wyczytywano mojego nazwiska przy całej szkole. Tylko w klasie. Jednocześnie bałam się i byłam przeszczęśliwa.
- Hej! O czym tak myślisz?! WYSIADAJ! – obudziła mnie z zamyśleń mama.
- O , to już? – zapytałam.
-Tak, na pewno z tobą tam nie iść?
-Nie! Zrobiłabyś mi siarę , nie mam dwóch lat. Do zobaczenia w domu. –odpowiedziałąm i pobiegłam do środka.
W mojej klasie tylko 2 osoby miały świadectwo z paskiem <w tym ja> i obie miały średnią 4.8.
Czekałam na swoją kolej. Było bardzo miło. Wręcz świetnie. Kiedy już dostałam świadectwo, obejrzałam je dokładnie i okazało się e jedna nauczycielka w ostatniej chwili podniosła mi ocenę i miałam średnią 4.9, więc niedojż , że poprawiłam się o 10 ocen, miałam świadectwo z paskiem ,to byłam najlepsza w klasie . Byłam z siebie dumna. Po zakończeniu przed szkołą rzucili się na mnie z gratulacjami : Nicole, Patricia, Katy i Shane.
-Mała jesteś Wielka!! Podziwiam cię!!!!! – wykrzyknęła Nicole.
-Niech cię uściskam!! Mordo ty moja , GRATULACJE!- wydarła się i uściskała mnie Patricia.
- WOW , jesteś świetna. Pomożesz mi w przyszłym roku w nauce ?- Prosiła Katy.
Na koniec wyściskał mnie Shane. Zrobił to tak mocno , że ledwo oddychałam.
-Kim jesteś i co zrobiłaś z naszą Meg?- zaśmiał się
- Jeny dziękuje wam wszystkim. Katy, jasne że ci pomogę. Masz to jak w banku . I to ja Shane, nie podmienili mnie. Wzięłam się za siebie. Jeszcze raz dzięki za komplementy . Będę tęsknić za wami.-odparłam.
-Ja też będę tęsknił- rzucił Shane i jeszcze raz mnie wyściskał.
- Jak to?! Nie jedziesz jednak z nami nad jezioro pod namiot?!- Wydarły się równocześnie dziewczyny-Bez ciebie to nie to samo!!- dodała Patricia.
-No niestety . Mama się nie zgodziła.- Łza poleciała mi z oka.
- Hej! Nie maż się! Po pierwsze: jesteś umalowana , a po drugie: jeżeli ty nie jedziesz , to my też nie!- zdecydowała Katy.
- Właśnie. Będziemy siedzieć razem choćby w domach na dupach. Ale razem!- to była Nicole.
- Nie przesadzajcie. Jedźcie beze mnie. – spróbowałam się uśmiechnąć.
-Nie zostawimy cię!-Odparły chórem.
-Jak chcecie. Miło z waszej strony.
Pożegnałyśmy się i uściskałyśmy jeszcze raz a następnie rozeszłyśmy. Nicole poszła z Patricią- mieszkają obok siebie- A ja z Katy , która jest moją sąsiadką.
Jak tylko weszłam do domu przybiegli rodzice i wyrwali mi świadectwo. Tatę zatkało a mama się popłakała ze szczęścia. Zaraz potem mnie wyściskali . Rozmawialiśmy o tym trochę . Powiedziałam im o tym że byłam najlepsza w klasie itp. Aż doszło do tego :
- Megan-zaczęła mama-doszliśmy do wniosku -spojrzeli na siebie –że.. zasłużyłaś .Należy ci się to.
- Ale co?- zapytałam z myślą że mówią o kupnie jakiegoś aparatu czy coś.
- Megan to ci się należy. Wiemy jak ci na tym zależy, więc się zgadzamy. Możesz jechaś pod ten namiot nad jezioro.- wydusił tata.
- DZIĘKI, DZIĘKI,DZIĘKI!!!!!!!!!KOCHAM WAS!!- ucałowałam rodziców i rzuciłam się do telefonu , zadzwoniłam poinformować Nicole i Patricię. Do Katy poszłam osobiście. Ja i dziewczyny po prostu piałyśmy z radości. Umówiłyśmy się na sobotę żeby ustalić szczegóły. Ten dzień był cudowny.
Na górze siedziałam przy kompie, później oglądałam tv . Poszłam spać o 11.00.

__________________________________________________Pierwszy raz coś piszę i sądzę żę jestem beznadziejna. Proosze oceńcie mój tekst bo nie wiem czy kontynuować to opowiadanie.
  • awatar иυткα ємσ¢נι . ♥: @Dixss: Dla chcącego nic trudnego. Ona miałą na to cały rok. Ja poprawiłam się o 6 ocen w jeden miesiąc XD
  • awatar Gość: Zajebiste ale po dłuzszych przemysleniach jest jeden błąd- o oceny nie tak łatwo w sredniej jak w podstawówce to że podwyzszyła to raczej nie możliwe ale ogólnie OK
  • awatar Sωαg ♥: mmmmhhmm fajnide :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Megan- Główna bohaterka, 17 lat. Chciałaby mieć chłopaka.Nienawidzi Nancy. Często ma dosyć swoich rodziców, ale bardzo ich kocha. Jest bardzo zżyta ze swoim rodzeństwem. Ma duże poczucie humoru i uwielbia ludzi którzy potrafią grać na gitarze.

Przyjaciele Megan:


Nicole - Psiapsióła Megan . Ma 18 lat-jest najstarsza w ich paczce. Jest dziewczyną Mike'a. Kocha zwierzęta, w tym swojego pieska : Cookie. Zna się z Megan od 4 lat.Nie przepada za Nancy.


Patricia- Ma 17 lat. Jest Najlepszą przyjaciółką Megan - rozumieją się najlepiej z ich 4-osobowej paczki bo są w tym samym wieku. Jej chłopakiem jest Eddie. Również nienawidzi Nancy.Znają się od przedszkola.Kocha grać na gitarze.


Katy- Ma 16 lat- jest najmłodsza z ich paczki.Jest sąsiadką Megan. Poznały się w podstawówce.Nie lubi Nancy . Jest zakochana w Shanie.


Shane-Ma 17lat. Bliski przyjaciel Megan . Chodzą razem do klasy. Jest byłym Meg. Ich związek nie wypalił. Przyjaźni się z Eddim.




Eddie- Ma 18 lat.Przyjaźni się z Shanem. Jest chłopakiem Patricii. Gra na gitarze już 8 lat.

Rodzina Meg:


Daisy- Ma 36 lat, jest mamą Meg. Che by wszystko było perfekcyjne.


Brad - Ma 39 lat, jest ojcem Meg. Pracuje jako Detektyw.


Molly - Ma 15 lat. Jest Młodszą siostrą Meg. Są bardzo zżyte.



Mike- ma 19 lat. Jest chłopakiem Nicole. Jest bardoz opiekuńczy i troskliwy. Bardzo kocha Meg.


Wróg Meg:


Nancy - 17 lat. Jest wrogiem Meg. Jest zazdrosną o wszystko, plastkiową, chamską lalą.